Dlaczego nadal nie lubisz swojego ciała i jak to zmienić?

Aby przekonać się o skali problemu, który chciałabym poruszyć, możecie zrobić mały eksperyment. Spytajcie się swoich znajomych, czy jest w ich wyglądzie coś czego u siebie nie akceptują, nie lubią i chcieliby zmienić. Przykra prawda jest taka, że trudno będzie Wam znaleźć kogokolwiek, kto powie "Nie ma nic takiego, uwielbiam swoje ciało". Czy to nie jest niepokojące, że tak bardzo nie doceniamy swojego organizmu? Będąc na Hawajach poznałam wiele osób, które w 100% akceptowały swój wygląd. Może Was to zdziwić, ale nie były to ani modelki, ani osoby z idealną masą ciała - właśnie dlatego uważam, że to możliwe, aby każdy z Was mógł się tak poczuć.

Jeśli nadal macie COKOLWIEK, czego nie lubicie w sobie, to nie tylko powinniście przeczytać ten artykuł. Czasem trzeba przejechać 15 tysięcy kilometrów i zamieszkać na miesiąc przy lasach tropikalnych, żeby zauważyć najprostsze rozwiązania, z którymi bardzo chciałabym się się z Wami podzielić! Jesteśmy ludźmi Moi drodzy, czy wiecie, że tkanka tłuszczowa to coś, co ma każdy człowiek? Że większość z nas ma nierówną cerę, przebarwienia skórne, rozstępy i cellulit? Kiedy przyjrzymy się wypowiadanym przez nas zdaniom z takiej normalnej perspektywy, to stają się one naprawdę zabawne. "Chodzę na siłownię kilka razy w tygodniu i cały czas nie mam widocznych mięśni!" - halo! Jeśli masz regularną aktywność fizyczną, to już robisz sobie wspaniałą przysługę! Twój mózg wydziela więcej endorfin, Twoje serce ma szansę na pełną pracę, jesteś zdolny do osiągania lepszej koncentracji, a wejście na 4 piętro nie przyprawi Cię o kilkuminutową zadyszkę! W dodatku zmniejszasz ryzyko wystąpienia wielu chorób, które mogłyby prowadzić do przedwczesnej śmierci. Dlaczego nie doceniasz wszystkich tych "niewidocznych" korzyści, które mają zdecydowanie większe znaczenie w Twoim życiu i dalej codziennie przyglądasz się w lustrze mając w głowie miliony krytycznych uwag?


To jeden z wielu przykładów sytuacji, w których zapominamy o tym, że nie żyjemy po to, żeby dobrze wyglądać.

Jeśli wsłuchacie się w swoje komentarze lub zaczniecie obserwować zachowania swoich znajomych to usłyszycie mnóstwo innych problemów spowodowanych naszym dążeniem do idealnego piękna. "Moje włosy wyglądają strasznie przez ten deszcz" - ludzki włos ma skłonność do zmian pod wpływem zwiększonej wilgoci, nie jesteśmy lalkami, ale ludźmi, więc to całkiem normalne. "Moje paznokcie wyglądają tragicznie! Muszę coś z nimi zrobić!" - w dobie lakierów hybrydowych i tipsów faktycznie łatwo zapomnieć o tym, że paznokcie kobiety wyglądają tak jak paznokcie mężczyzny. Właściwie z ewolucyjnego punktu widzenia nie potrzebujemy do żadnej czynności przesadnie długich paznokci, dlatego faktycznie mogą się nam one złamać, jeśli będą zbyt długie, a nie nałożymy na nie lakieru. Kochane kobiety, to normalne mieć niepomalowane i krótkie paznokcie - jesteście ludźmi!

Wspierajmy się nawzajem Dążenie do idealnego wyglądu jest pewną obsesją naszego społeczeństwa. Aby to zmienić i zmniejszyć poziom stresu, który z tego wynika, musimy nie tylko pracować nad swoimi myślami, ale także wspierać osoby w naszym otoczeniu. Jeśli Wasza koleżanka odmawia pójścia na basen, bo się wstydzi pokazać w stroju kąpielowym, to przypomnijcie jej o tym, że jest człowiekiem i każdy z nas naprawdę WYGLĄDA PODOBNIE. W sytuacji, gdy słyszycie jak ktoś ze smutkiem narzeka na swoją skórę, włosy, czy paznokcie, to powiedzcie mu, że to normalne! Mniej normalnym by było mieć ciało bez zmarszczek, przebarwień, czy tkanki tłuszczowej, bo jesteśmy ludźmi. To, co będę podkreślać jeszcze na pewno wiele razy, to kwestia tego, jak Wy oceniacie innych. Oceniającym wzrokiem patrzycie na kogoś, kto ma niewyprasowaną koszulę? Komentujecie czyjeś odrosty? Krytykujecie kogoś za nadmierną masę ciała? To naprawdę nic nie znaczy, przestańcie zwracać uwagę na takie szczegóły i stwórzcie wokół siebie środowisko akceptujące bycie normalnym, nieidealnym człowiekiem.

Normalna prawda

Zaakceptujcie to, że nikt z nas nie wygląda jak Barbie i Ken - i całe szczęście! Kobiety tak naprawdę nie mają głęboko czerwonych ust, zabójczo długich i czarnych rzęs, ani kolorowych paznokci, a na ich nogach też rosną włosy!

Siłownia nie służy do tego, żeby móc wyglądać jak model z reklamy odżywek, ale po to, aby żyć dłużej i móc robić więcej (chodzić po górach, jeździć na rowerze, albo bez zadyszki wejść po schodach). Zdrowej diety nie stosujcie po to, aby "z dumą pokazać się w stroju kąpielowym w przyszłe lato", ale po to, aby odżywić swój wspaniały organizm, w którym spędzacie całe swoje życie i zadbać o prawidłowe funkcjonowanie nieprzerwanie pracujących w nim narządów. Pamiętajcie też o innych normalnych i fizjologicznych sprawach. Każdemu z nas zdarza się mieć wydęty brzuch po jedzeniu, spuszone włosy po deszczu, czy wypryski na twarzy w stresującym czasie. Jeśli znowu skomentujecie swoje ciało, usłyszycie słowa krytyki, albo sami ją wypowiecie w kierunku do kogoś innego, to szybko zmieńcie reakcję - powiedzcie to, co jest najbardziej oczywiste, a jednocześnie najmniej pamiętane - jesteśmy ludźmi i to NORMALNE!


Przyznam, że nigdzie nie czułam się tak swobodnie jak w małym, hawajskim miasteczku. Poznałam tam niezwykle inteligentne i wartościowe kobiety, od których biła niesamowita energia. Były w pełni zadowolone ze swojego wyglądu - bez makijażu, bez pomalowanych paznokci, z włosami puszącymi się włosami od wilgoci tropików i hawajskiego wiatru. Nie miały wyraźnie zarysowanych mięśni brzucha, a ich sukienki nigdy nie były wyprasowane - to wszystko dało mi dużo do myślenia.


Sami robimy sobie piekło przez nasze przekonania o tym jak powinniśmy wyglądać - a przecież nie tylko o to chodzi w życiu.

Masz nadwagę? Zmień to pamiętając o byciu człowiekiem Jeśli macie nadmierną masę ciała, to zanim zaczniecie się odchudzać, chciałabym, żebyście coś sobie uświadomili. Wybaczcie sobie to, że aktualne macie nadwagę - z pewnością przyczyną doprowadzenia do tego stanu były inne priorytety w Waszym życiu. Zrozumcie to, że w trudnych sytuacjach ciężko jest pamiętać o zdrowych posiłkach, a wieloletni brak akceptacji siebie jako ludzi jeszcze bardziej zwiększa ryzyko niechcianego przybrania na masie. Odchudzajcie się w celu zadbania o swój organizm, zrobienia samym sobie przysługi i wydłużenia swojego życia - to powinny być prawdziwe motywacje do zmiany, a wygląd powinien być co najwyżej drugorzędny. Idealną sytuacją byłoby zacząć proces odchudzania dopiero wtedy, gdy przestaniecie się wstydzić swojego ciała - Wasz wygląd nigdy nie powinien zmieniać oceny Waszej wartości.

44 wyświetlenia
Image by Bart Zimny

tel.: +48 881 342 584

e-mail: dietetyk.tv@gmail.com

mgr dietetyki

  • Facebook
  • Instagram

Dietetyk Joanna Marciszewska, ul. Oficerska 11/32 53-331 Wrocław, NIP: 8992687919, REGON: 384484629

Joanna
Marciszewska

© 2020 by Dietetyk Joanna Marciszewska - Dietetyk TV